O tym trzeba mówić i trzeba działać!
Polska i Europa będą zalane bronią przemycaną z Ukrainy po zakończeniu wojny.
Alarmują o tym już nie tylko służby państw członkowskich, ale także Europol, Interpol i Frontex.
- Według raportu Global Organized Crime Index 2025, Ukraina już dziś jednym z największych rynków broni nielegalnie przemycanej do Europy.
- Setki tysięcy sztuk broni zostało utraconych lub skradzionych, a w rękach cywilów jest kilkanaście milionów sztuk niezarejestrowanej broni. Dotyczy to zarówno broni dostarczanej obecnej przez sojuszników, jak i broni postsowieckiej.
- Większość z niej trafia do terrorystów i gangów.
- Po zakończeniu działań wojennych szczególnym zagrożeniem mogą być osoby z doświadczeniem frontowym, które nie będą mogły odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a grupy przestępcze będą rekrutować je do swojej działalności, korzystając ze zdobytej nielegalnie broni.
Dlatego trzeba działać! Pracuję nad Dyrektywą ws. walki z przemytem broni do UE, w której zgłosiłam:
- Konieczność zobligowania Komisji Europejskiej do realnego wsparcia finansowego państw członkowskich graniczących z Ukrainą w zakupie sprzętu potrzebnego do walki z przemytnikami broni (m.in. mobilne systemy RTG, systemy monitoringu elektronicznego, drony, urządzenia termowizyjne i noktowizyjne),
- zaostrzenia kar za nielegalną produkcję oraz przemyt broni do UE,
- zaostrzenie kar dla skorumpowanych urzędników,
- zaostrzenie kryteriów odpowiedzialności karnej za przemyt broni,
Polska i Unia muszą być przygotowane.
Biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia związane z konfliktami m.in. w b. Jugosławii, ogromnej ilości zaginionej broni w Ukrainie, gigantycznej korupcji w tym kraju, oraz rozwiniętymi już kanałami przemytu, konieczne jest zmaksymalizowanie działań już teraz.